Skorzystaj z konsultacji!
Jesteśmy gotowi odpowiedzieć już teraz! Zapisz się na konsultację.
Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych i akceptuję warunki umowy użytkownika oraz politykę prywatności.
W systemie wymiaru sprawiedliwości moment, w którym wyrok zostaje opatrzony klauzulą wykonalności, jest traktowany jako początek drogi do realnego odzyskania należności. Przez lata jednak mechanizm egzekucji bywał postrzegany jako nazbyt zautomatyzowany, co negatywnie wpływało na sytuację stron procesu, szczególnie dłużników w sprawach pozbawionych realnego nadzoru sądowego. Ostatnio wydany wyrok Trybunału Konstytucyjnego SK 61/25 z 22 kwietnia rzuca zupełnie nowe światło na tę kwestię, korygując przepisy Kodeksu postępowania cywilnego w sposób, który przywraca właściwą rangę ochronie praw jednostki i eliminuje luki w procedurze zaskarżania decyzji urzędniczych.
W praktyce orzeczniczej roku 2026 rzetelność procedur jest stawiana na równi z ich szybkością, choć nie zawsze tak było. Zostało zauważone, że w toku czynności zmierzających do zaspokojenia wierzyciela, dłużnik często napotykał bariery uniemożliwiające mu przedstawienie swoich racji przed niezawisłym arbitrem. Obecnie każda egzekucja komornicza musi być postrzegana nie tylko jako techniczny proces ściągania długu, ale jako procedura ściśle nadzorowana przez sąd, gdzie każda czynność naruszająca sferę praw majątkowych obywatela może być poddana weryfikacji. Przykładowo, w sytuacjach spornych dotyczących zajęcia przedmiotów niezbędnych do codziennego funkcjonowania, brak realnego nadzoru sądowego prowadził do nieodwracalnych skutków, co obecnie jest skutecznie eliminowane przez nową linię orzeczniczą.

Współczesna struktura sądownictwa oparta jest w dużej mierze na pracy orzeczników, jakimi są osoby pełniące funkcję jako referendarz sądowy, co ma na celu odciążenie sędziów od spraw powtarzalnych. Zostało jednak dostrzeżone przez konstytucyjnych sędziów, że nadmierne uproszczenie przepisów doprowadziło do sytuacji, w której pewne decyzje merytoryczne zapadały bez możliwości ich skutecznego zweryfikowania przez sędziego. Taka praktyka, polegająca na braku skargi na niektóre postanowienia referendarza w egzekucji, została uznana za niezgodną z ustawą zasadniczą, co wymusza na ustawodawcy i sądach zapewnienie obywatelom pełnej ścieżki odwoławczej.
Konstytucyjne prawo do sądu nie wygasa wraz z ogłoszeniem wyroku kończącego spór o zapłatę, lecz rozciąga się na cały proces realizacji tego orzeczenia. Zostało dobitnie wykazane w uzasadnieniu Trybunału, że etap przymusowego dochodzenia roszczeń jest integralną częścią sprawowania wymiaru sprawiedliwości, a nie tylko administracyjnym dodatkiem. Niedopuszczalna jest sytuacja, w której obywatel zostaje pozbawiony merytorycznego rozpatrzenia jego argumentów przez niezawisły skład sędziowski tylko dlatego, że w przepisach zabrakło odpowiedniego łącznika proceduralnego pozwalającego na kontrolę decyzji referendarza.
W toku czynności prowadzonych przez organy przymusu, jakie obejmuje każde postępowanie egzekucyjne, generowany jest szereg decyzji o charakterze wpadkowym, które mogą drastycznie zmienić sytuację finansową stron. Zostało zakwestionowane rozwiązanie prawne, które wyłączało dopuszczalność skargi na orzeczenia wydawane przez referendarza w przedmiocie m.in. zawieszenia postępowań. Przyjmuje się obecnie, że brak drogi odwoławczej w tak fundamentalnych kwestiach jest jawnym pogwałceniem standardów demokratycznego państwa prawnego, ponieważ to sędzia, a nie referendarz, powinien mieć ostateczny głos w sprawach o tak dużym ciężarze gatunkowym.
Możliwość, jaką jest skuteczne zaskarżenie postanowienia, stanowi absolutny fundament rzetelnej i przewidywalnej procedury cywilnej. Przed omawianym wyrokiem istniały luki, które czyniły z decyzje referendarzy ostatecznymi w pewnych specyficznych obszarach egzekucji nieruchomości czy ruchomości. Zostało to jednak zmienione przez wyrok Trybunału – teraz każda istotna decyzja wpływająca na bieg sprawy musi być poddana kontroli sędziowskiej, o ile strona złoży stosowny środek zaskarżenia. Zapewnia to, że błędy formalne lub błędna ocena zgromadzonego materiału dowodowego przez referendarza zostaną skorygowane, zanim wywołają one szkody w majątku dłużnika.
W momentach, gdy prowadzona jest egzekucja komornicza, państwo korzysta z najsilniejszych dostępnych środków przymusu, co wymaga szczególnej ostrożności. Właśnie dlatego tak istotne jest, aby nad każdym ruchem komornika i wspomagającego go urzędnika sądowego czuwał sędzia dysponujący pełnią władzy jurysdykcyjnej. Trybunał zauważył, że bez tej realnej kontroli system stawał się nazbyt opresyjny, a obywatel pozostawał bezradny wobec decyzji, od których nie mógł się odwołać. Najnowszy wyrok jest traktowany jako istotny bezpiecznik, który ma chronić przed sytuacjami, w których sprawność ściągania długów staje się ważniejsza niż sprawiedliwość i prawo do obrony.
Chociaż tradycyjna skarga na czynności komornika pozostaje podstawowym narzędziem walki z nieprawidłowościami terenowymi, nowością jest wzmocnienie nadzoru nad samym procesem decyzyjnym wewnątrz sądu. Zostało przesądzone, że prawo do kontroli musi być realne, co oznacza, że dłużnik nie może zostać „odprawiony z kwitkiem” tylko dlatego, że jego sprawę rozpoznał referendarz zamiast sędziego. Przykładowo, jeśli dłużnik spłacił zobowiązanie, a referendarz mimo to odmawia uchylenia uciążliwych zajęć, sędzia jest teraz zobligowany do merytorycznego zbadania skargi na taką decyzję, co wcześniej bywało utrudnione.
Ostateczna i rzetelna kontrola sądowa nad działaniami organów egzekucyjnych jest gwarantem, że sprawiedliwość nie zostanie poświęcona w imię statystycznej wydajności sądów. Zostało podkreślone w orzecznictwie, że każda sprawa egzekucyjna jest sprawą cywilną w rozumieniu Konstytucji, co nakłada na państwo obowiązek zapewnienia rozpoznania jej przez sąd. Odmawianie stronom dostępu do sądu na którymkolwiek z etapów przymusowego ściągania należności jest obecnie wykluczane, co znacząco podnosi zaufanie obywateli do organów wymiaru sprawiedliwości.
Podsumowując zagadnienie, należy stwierdzić, że wyrok Trybunału Konstytucyjnego z 22 kwietnia 2026 roku stanowi istotny przełom w postrzeganiu ról procesowych w sądzie. Kluczowym wnioskiem jest to, że każda decyzja referendarza, która definitywnie odcina stronę od możliwości kwestionowania działań komornika, musi być poddana weryfikacji przez sąd. Dzięki temu zyskujemy pewność, że systemowa dbałość o szybkość odzyskiwania długów nie przesłoni prawa do rzetelnego i sprawiedliwego rozpatrzenia sprawy. Warto ponadto każdorazowo weryfikować treść otrzymanych pouczeń, gdyż stare wzory pism mogą nie uwzględniać tej nowej, wzmocnionej ochrony.
Zaskarżenie postanowienia wydanego przez referendarza sądowego w toku postępowania egzekucyjnego SK 61/25 – https://trybunal.gov.pl/postepowanie-i-orzeczenia/komunikaty-prasowe/komunikaty-po/art/zaskarzenie-postanowienia-wydanego-przez-referendarza-sadowego-w-toku-postepowania-egzekucyjnego-3 [dostęp 30.04.2026].